Wróć
20.10.2022

Czy sztuczna inteligencja może zrozumieć emocje?

Analiza emocji

Innowacje

Czy sztuczna inteligencja może zrozumieć emocje?

Kontrowersyjna koncepcja opisana przez angielski aforyzm Fake it till you make it jest zapewne większości znana. Sztuczna inteligencja jest zwyczajowo kojarzona z “twardymi” zastosowaniami takimi jak optymalizacja produkcji, autonomiczne samochody, przewidywanie sprzedaży, rekomendacje produktów, czy też wykrywanie obiektów na zdjęciach – wymieniając tylko niektóre z nich. Ostatnio jednak za sprawą rozwoju odnogi sztucznej inteligencji nazwanej analizą języka naturalnego, znanej jako NLP, a także rozwoju rynku urządzeń i technologii umożliwiających zbieranie danych biometrycznych, AI znalazło zastosowanie w działce, która wydaje się bardzo daleka od technologii – analizie emocji. Wydawać by się mogło, że jest to kontrowersyjne połączenie, bo jak sztuczna inteligencja może zrozumieć ludzkie emocje. Tymczasem okazuje się, że może. Co więcej radzi sobie z tym całkiem nieźle.

Love Lab

Idea wykorzystania sztucznej inteligencji do analizy emocji może wydawać się nowa, jednak sama koncepcja wykorzystania analityki do oceny emocji, a następnie stworzenia na tej podstawie rekomendacji nowa z pewnością nie jest. Za prekursora w tym obszarze uznać można powstałe w 1986 roku Love Lab będące kontynuacją badań Johna Gottmana nad zmierzeniem i analizą chemii relacji zapoczątkowanymi już w latach 70’ XX wieku. W pierwotnych badaniach ludzie byli podłączani dwójkami do urządzeń i proszeni o rozmowę między sobą – najpierw o historii ich związku, potem o konflikcie – podczas gdy różne elementy maszynerii śledziły ich puls, pot, ton głosu i to, jak bardzo wiercili się na krześle. Na zapleczu każdy wyraz twarzy był kodowany przez przeszkolonych operatorów. Celem Love Lab było zebranie danych na temat interakcji par i przekazywania swoich uczuć. Na podstawie uzyskanych wyników opracowano metodologię doradztwa w zakresie relacji nazywaną metodą Gottmana. W 2018 doświadczenia Gotmana i jego żony, współzałożycielki Love Lab, zostały przeniesione na grunt start-upów – Gotmanowie ufundowali star-up o nazwie Affective Software. Jest to internetowa platforma do oceny i doradztwa w relacjach, niejako wirtualna wersja Love Lab, w której pary mogą uzyskać diagnozę ich związku, dostarczaną za pomocą aparatu na swoim komputerze, iPhonie lub tablecie. Do analizy wykorzystywane są dwie 10-minutowe rozmowy. Po przesłaniu filmów para ocenia swój stan emocjonalny na różnych etapach rozmowy w skali od 1 do 10. Aplikacja następnie analizuje dane i dostarcza wyniki opisujące relację pomiędzy partnerami. Ze względów etycznych system jest przeznaczony do stosowania w połączeniu z terapeutą. Co ciekawe, wersja Love Lab wciąż funkcjonuje na Gottman Institute w Seattle i oferuje terapie dla par.

Siła odpowiedniego przekazu

Chociaż John Gottman nigdy nie wierzył, że element ludzki może zostać usunięty i że systemy będą w stanie same oceniać mimikę i emocje ludzkie, to dziś AI jest coraz powszechniej wykorzystywana do wykrywania sentymentu wypowiedzi, a więc zidentyfikowania jaki ładunek emocjonalny jest przekazywany w wiadomości poza samą informacją. Takie analityczne podejście bazuje na teorii z lat 60 i 70 XX wieku, mówiącej, że ludzie mają uniwersalny sposób wyrażania emocji. I chociaż kwestionowane jest podejście do możliwość wiarygodnego wykrywania emocji na podstawie wyrazu twarzy, to wiadomym jest, że ta sama informacja w zależności od sposobu jej przekazania może wywrzeć różny efekt na odbiorcy przekazu. Co więcej, sukces w komunikacji zależy nie tylko od informacji i tego, co zawarte jest w tekście lub samym sposobie ułożenia słów, ale także czynników pozawerbalnych. AI ma za zadanie pomóc zidentyfikować te czynniki a następnie przetworzyć je na rekomendacje działań pozwalających usprawnić komunikację pomiędzy ludźmi. Obecnie możliwe jest wykrywanie emocji nie tylko poprzez analizę tekstu, ale także analizę danych zebranych przez urządzenia biometryczne, na przykład elektroniczne opaski, które zbierają dane takie jak ton wypowiedzi, tętno, czy bicie serca. Informacje zebrane dzięki analizie emocji mogą być wykorzystywane do przewidywania i powstrzymywania negatywnych zachowań, zapobiegania eskalacji konfliktów, ale także w wykrywaniu problemów z zaburzeniami nastroju.

Wiem co chcesz powiedzieć

Zapewne większość z nas zetknęła się z systemami, które podpowiadają odpowiedzi na otrzymaną wiadomość lub sugerują jej część na podstawie tego, co już wpisaliśmy. Przykładami takich systemów są Gmail Smart Reply oraz Smart Compose. Bazują one na rozbudowanych sztucznych sieciach neuronowych, które wytrenowane są na ogromnej ilości tekstów, dzięki czemu są w stanie generować odpowiedzi, które zachowują pożądany kontekst, oraz dokańczać za nas zdania. Okazuje się, że AI nie tylko może w ten sposób przyspieszyć komunikację, ale jest w stanie modyfikować wypowiedzi, rozszerzać je lub nawet generować tak, aby były bardziej przyjazne dla odbiorcy w sensie emocjonalnym. Jakkolwiek tego rodzaju funkcjonalności mogą wydawać się tylko gadżetem, i do tego nie dla wszystkich komfortowym w użyciu, w niektórych sytuacjach korzystanie z nich może być wręcz nieodzowne a nawet wymagane przez prawo.

Mediator rodzinny

W 2004 roku w sądzie rodzinnym w Minneapolis w USA uruchomiono pilot systemu OurFamilyWizard. Jego zadanie polega na wykrywaniu negatywnie nacechowanych treści, a główne zastosowanie to wspomaganie komunikacji pomiędzy parami po rozwodach i wsparcie we wspólnym wychowywaniu dzieci. OurFamilyWizard oznacza wypowiedzi uznane za agresywne, obraźliwe, itp. tak, żeby użytkownik miał świadomość ich tonu. Od użytkownika zależy, czy wiadomość zostanie wysłana w pierwotnej formie czy nie. Podczas pilota z OurFamilyWizard korzystało 40 rodzin, a rozwiązanie było na tyle skuteczne, że rodziny korzystające z niego zniknęły z systemu sądowego. Gdy niektóre z nich wróciły po 2 latach, okazywało się, że były to tylko takie rodziny, które zaprzestały korzystania z OurFamilyWizard. Obecnie system posiada akceptacją sądownictwa i jest używany w 75 krajach. W samych Stanach Zjednoczonych korzysta z niego około milion osób. Systemy do poprawy relacji rodzinnych są często rekomendowane przez prawników w USA parom, które mają problemy z komunikacją. Ich zadaniem jest stonowanie negatywnych emocji. Takie aplikacje mogą także odstraszać od nękania, a ich wykorzystanie w komunikacji może zostać orzeczone przez sąd. Chociaż obecnie MyFamilyWizard wykrywa tylko negatywny ton wypowiedzi, to trwają prace nad tym, aby wspomagał także pozytywną komunikację zarówno werbalną jak i niewerbalną w sposób proaktywny sugerując określone działania, np. oferta ustalenia i przekazania harmonogramów, zmianowego dzielenie urodzin i świąt.

Wsparcie w terapii

Podobne rozwiązanie jest opracowywane w Laboratorium TIES (Technological Interventions for Ecological Systems) na Międzynarodowym Uniwersytecie Florydy. Tworzony jest tam system dla par, który przewiduje konflikt lub jego eskalację poprzez analizę danych z różnych czujników oraz analizę tekstu z nasłuchującego systemu w smartphonie. Obecne prace są ukierunkowane na rozszerzenie systemu na poprawę relacji pomiędzy rodzicami a dziećmi. Rozwiązanie wykorzystuje dane takie jak tętno, ton głosu, język, aktywność fizyczna oraz to, czy rodzic i dziecko są razem, czy osobno. W badaniu na parach, algorytm był dokładny w 86% w wykrywaniu konfliktów i był w stanie wygenerować korelację ze zgłaszanymi stanami emocjonalnymi. Celem jest, aby gdy algorytm przewidzi konflikt, mógł też odpowiednio interweniować z wyprzedzeniem i zapobiegać eskalacji poprzez sugerowanie odpowiednich działań i metod, np. ruch, ćwiczenia oddechowe i rozluźniające, czy działanie przeciwne do prawdopodobnie zamierzonego. Tego rodzaju funkcjonalność jest odpowiedzią na brak skuteczności standardowego podejścia do terapii z kilkudziesięciominutową sesją terapeutyczną raz w tygodniu. Badania te są wspierane przez granty z amerykańskiego Narodowego Instytutu Zdrowia (National Institutes of Health) oraz Narodowej Fundacji Naukowej (National Science Foundation), co samo w sobie wystarcza za pozytywną rekomendację dla przyjętego podejścia.

W walce z depresją

Analiza emocji przy użyciu sztucznej inteligencji może jednak nie tylko znaleźć zastosowanie w usprawnianiu komunikacji, ale także diagnozie i walce z chorobami psychicznymi. Według oficjalnych statystyk WHO, na depresję choruje obecnie 350 milionów osób na całym świecie, a szacunki mówią, że do roku 2030 będzie to najczęściej rozpoznawana choroba. Wychodząc naprzeciw tym problemom, w 2020 firma Apple we współpracy z jednym z topowym amerykańskich uniwersytetów, UCLA, rozpoczęła trzyletnie badania w celu ustalenia, czy iPhone’y i zegarki Apple Watch mogą wykrywać, a ostatecznie przewidywać i interweniować w przypadku depresji i zaburzeń nastroju. Dane mają być zbierane z aparatu i czujników dźwięku iPhone’a, a także ruchów użytkownika, a nawet sposobu pisania na urządzeniu. Zrozumiałe obawy mogą budzić kwestie związane z bezpieczeństwem przechowywania i przetwarzania tego rodzaju danych, jednak Apple deklaruje, że zamierza chronić dane użytkowników, umieszczając algorytm w samym telefonie, bez wysyłania niczego na jego serwery. Póki co prace trwają, jednak biorąc pod uwagę zakładany harmonogram, już niebawem powinniśmy się dowiedzieć, jak skuteczna jest sztuczna inteligencja w wykrywaniu zaburzeń nastroju.

Sztuczna Inteligencja emocji

Sztuczna inteligencja udowodniła, że nie tylko jest w stanie lepiej zrozumieć nas niż my sami, ale także jest użytecznym narzędziem, które pomaga usprawnić komunikację międzyludzką. Nie jest to też tylko ciekawy dodatek do chatów czy tworzenia wiadomości e-mail lub sms, ale technologia, która ma realne zastosowania w celach terapeutycznych w terapii zaburzeń relacji oraz chorób psychicznych. I to zarówno od strony pasywnej, do analizy zachowania i interakcji z innymi ludźmi, jak i proaktywnej, pozwalającej na pozytywną modyfikację zachowania. Analiza emocji daje bardzo szerokie spektrum możliwości i pozwala wyjść poza przekaz werbalny. I chociaż wykorzystanie AI do analizy emocji może wydawać się kontrowersyjne, jednak przykłady zastosowań takiego podejścia są coraz powszechniejsze i niekoniecznie muszą oznaczać robotyzację komunikacji międzyludzkiej.

Jeśli interesują Cię aspekty związane z analizą emocji, chcesz porozmawiać o ich zastosowaniach w przypadku Twoich projektów, zapraszamy do kontaktu!

Partnerstwa

tidk logo

Bałtycka 6
61-013 Poznań